Kontrowersyjne plakaty w kampanii Russia Today

Kontrowersyjne plakaty w kampanii Russia Today

Pod koniec grudnia 2009 roku ruszyła kreatywna, choć bardzo kontrowersyjna kampania reklamowa outdoorowa. Zarówno w kraju, w którym miała miejsce (Wielka Brytania), jak i poza nim (USA) wzbudzała ona wiele emocji. Obejmowała plakaty z podwójnymi wizerunkami, mającymi podkreślić odpowiedni kontekst w odpowiedzi na wybrane pytania dotyczące aktualnych wydarzeń.

Na billboardach można było zobaczyć szefa irańskiego programu nuklearnego Ali Akbar Salehi oraz Baracka Obamę (plakat: „Kto stwarza większe zagrożenie nuklearne”), niedźwiedzia polarnego i obcego („Zmiana klimatu – fakt czy science fiction?”), żołnierza amerykańskiego i członka Al-Kaidy (”Czy terror wywoływany jest tylko przez terrorystów?”). Kampania ta została stworzona przez rosyjską telewizję Russia Today, która działa w Wielkiej Brytanii. Była ona na tyle kontrowersyjna, że żadne z amerykańskich lotnisk nie zgodziło się na umieszczenie tych plakatów na swoich nośnikach, zaś brytyjskie media uznały tę kampanię za wybitnie prorosyjską. W Polsce nie wzbudziła ona aż tylu negatywnych emocji. Wszystko zależało od kontekstu – w Ameryce słowo „terror” jest silnie naznaczone piętnem minionych lat i stąd niechęć do tej kampanii.

Kontrowersyjna kampania Russia Today

Tę kampanię RT – Russia Today można nazwać drugą odsłoną kreatywnego outdooru, jaki stworzyło BBC w 2006 r. Ten powielony schemat kampanii BBC pod hasłem „Both Sides of the Story” („Dwie strony tej samej historii”) nie zyskał tak wielkiego uznania jak jego protoplasta (nagroda Złotego Lwa w kategorii Outdoor w 2007 r.). Pierwszy projekt został stworzony przez BBDO New York i był pokazywany w trzech odsłonach na interaktywnych billboardach (hasła: „Develop a point of view”, „See both sides of the story”, „News beyond your borders”). Każda z tych kreacji umieszczona została w wybranej dzielnicy Nowego Jorku, tak aby prezentowane plakaty mogły być oglądane z dwóch stron, ukazując dwie wersje danej historii z serwisu informacyjnego BBC.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.